Cookie Consent by Privacy Policies Generator website sugestie
Matt Metal Matt Metal Matt Metal Matt Metal Matt Metal Matt Metal Matt Metal Matt Metal



Matt Metal

Stronę aktualnie przegląda: 1029 użytkowników
Ogłoszeń w serwisie: 376724
Godzina: 17:55
  • foto
    SKUP ZŁOMU I METALI KOLOROWYCH LONDYN
  • foto
    SKUP METALI KOLOROWYCH , SKUP ZLOMU ,
  • foto
    PACZKI DO POLSKI ANGLIA - PRZEPROWADZKI ...
  • foto
    Polski mortgage  Londyn |kredyty na dom ...
  • foto
    wywoz smieci zachodni londyn | wywóz śmi...
  • foto
    Meble z Polski
  • foto
    SKUP ZŁOMU I METALI KOLOROWYCH LONDYN
  • foto
    POLSKI ZAKŁAD POGRZEBOWY LONDYN
  • foto
    skup metali kolorowych!!!
  • foto
    SKUP METALI KOLOROWYCH LONDYN, SKUP ZLOM...
Aktualności Polonia24
Cykl „Studio w kontakcie” – premiera w TVP Polonia
Cykl „Studio w kontakcie” – premiera w TVP Polonia
TVP Polonia zaprasza na nowy programpublicystyczny „Studio w kontakcie”, w którym każdy może zabrać głos - niezależnie,czy mieszka w Polsce, czy poza granicami kraju.  Chcieliśmy stworzyć program, który realizuje motto towarzyszące TVP Polonia od 31 lat –łączymy Polaków na całym świecie. W „Studiu w kontakcie” będziemy rozmawiali osprawach, dotyczących Rodaków mieszkających poza granicami. W programie będziemyrozwiązywali konkretne problemy związane z życiem na obczyźnie, ale także postaramy sięw różnych aspektach porównywać, jak jest tutaj i jak jest tam. Będziemy rozmawiaćo podatkach, służbie zdrowia, rozwiązaniach prawnych, kwestiach społecznychi kulturowych. Będziemy także pokazywali ważne polonijne inicjatywy. Chcemy, żeby było tomiejsce spotkań i wymiany doświadczeń – taki „międzykontynentalny salon”. – mówiGrzegorz Jędrasik, pomysłodawca programu, p.o. dyrektora TVP Polonia. W „Studiu w kontakcie” barierą nie jest odległość, ani strefy czasowe. Dzięki komunikatorom,stronie internetowej i mediom społecznościowym można brać udział w debacie nie tylkopodczas transmisji programu. Każdy odcinek będzie poświęcony jednemu tematowidotyczącemu Polonii. Tematy najbliższych odcinków będą dostępne na stronieprogramu: https://studiowkontakcie.tvp.pl/. Za pośrednictwem formularza można zgłosićtemat, który widzowie uznają za ważny do zaprezentowania i omówienia oraz  zgłosić chęćudziału w konkretnym odcinku. Można również skorzystać z całodobowego telefonu+48 22 507 03 33 lub napisać maila na adres: studiowkontakcie@tvp.pl. W każdą środę o godz. 22:15 w studiu w Warszawie Marek Zając lub Paulina Drażba wrazz ekspertami będą poszukiwali najlepszego rozwiązania problemu, któremu poświęconybędzie dany odcinek oraz będą odpowiadali na pytania widzów TVP Polonia. Można jezadawać za pośrednictwem profilu https://www.facebook.com/studiowkontakcietvp,telefonicznie lub mailowo. W programie każdy będzie mógł podzielić się swoimidoświadczeniami, opowiedzieć o swoich problemach, porozmawiać o tym, co jest ważne dlaPolaków za granicą. Tematem pierwszego odcinka będzie pomoc dla Polonii w brazylijskim stanieRio Grande do Sul – w maju dotkniętym katastrofalną w skutkach powodzią, a kilka miesięcywcześniej zniszczonym przez cyklon. Tysiącom osób żywioły zabrały majątek ich życia. RioGrande do Sul to region, w którym Polacy osiedlają się od ponad dwóch wieków i jest onjednym z największych skupisk Polonii w Ameryce Południowej. Ważnym miejscem dlaPolonii jest Porto Alegre z polskim Kościołem Pani Jasnogórskiej. Jednym z gościdzisiejszego odcinka będzie ks. dr Zdzisław Malczewski, rektor polskiej misji katolickiej wBrazylii. „Studio w kontakcie” – w każdą środę o godz. 22:15 w TVP Polonia.Czytaj na www.polonia24.uk
Polonia24.uk
Szkolenia.uk: Twoje Centrum Edukacji i Rozwoju w Wielkiej Brytanii
Szkolenia.uk: Twoje Centrum Edukacji i Rozwoju w Wielkiej Brytanii
W dzisiejszym dynamicznym świecie zdobywanie nowych umiejętności i wiedzy jest kluczowe dla sukcesu zawodowego i osobistego. Szkolenia.uk to platforma, która wychodzi naprzeciw tym potrzebom, oferując unikalne rozwiązanie łączące organizatorów szkoleń z uczestnikami w Wielkiej Brytanii. W artykule przyjrzymy się bliżej tej platformie, jej funkcjom oraz korzyściom, jakie niesie dla organizatorów i uczestników szkoleń. Szkolenia.uk powstała z misją wspierania Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii poprzez ułatwienie dostępu do szkoleń i kursów organizowanych przez profesjonalistów. Wizją platformy jest stworzenie centralnego punktu, gdzie organizatorzy szkoleń mogą prezentować swoje oferty, a uczestnicy łatwo znaleźć interesujące ich kursy. Szkolenia.uk dąży do tego, aby stać się najważniejszym miejscem spotkań edukacyjnych w języku polskim w Wielkiej Brytanii. Szkolenia.uk oferuje organizatorom szkoleń wiele korzyści, które pomagają im skutecznie promować szkolenia i dotrzeć do potencjalnych uczestników. Dzięki platformie organizatorzy mogą dotrzeć do szerokiego grona odbiorców, zwiększając swoją widoczność na rynku. Wielu organizatorów i uczestników już skorzystało z możliwości, jakie daje Szkolenia.uk. Dzięki platformie organizatorzy znacznie zwiększyli swoją bazę uczestników, a wielu z nich zanotowało wzrost liczby zrealizowanych szkoleń. Zadowoleni uczestnicy często wracają, aby skorzystać z kolejnych kursów, co świadczy o wysokiej jakości oferowanych usług. Szkolenia.uk to innowacyjna platforma, która łączy organizatorów szkoleń z uczestnikami, oferując bogatą gamę kursów i szkoleń w języku polskim. Dzięki intuicyjnym narzędziom, wsparciu marketingowemu oraz szerokiemu katalogowi szkoleń, Szkolenia.uk ułatwia Polakom w Wielkiej Brytanii rozwój zawodowy i osobisty. Jeśli jesteś organizatorem szkoleń lub szukasz kursów, które pomogą Ci w osiągnięciu sukcesu, Szkolenia.uk to miejsce, które warto odwiedzić.  Czytaj na www.polonia24.uk
Polonia24.uk
„W kinematografii elektryzuje mnie złożoność...” – rozmowa z Bartoszem Dominikiem, filmowcem i dziennikarzem
„W kinematografii elektryzuje mnie złożoność...” – rozmowa z Bartoszem Dominikiem, filmowcem i dziennikarzem
Młody, zdolny, ambitny, okiem kamery zaglądający do ludzkich serc i dusz... Filmując miejsca i opowiadając historie, tak naprawdę tworzy żywe portrety ludzkie – pokazuje swoich bohaterów wraz z ich najgłębszymi pragnieniami i ukrywanymi emocjami. Każdy jego projekt filmowy to małe dzieło sztuki, co doceniają krytycy i widzowie. Nie boi się wyzwań, szuka ciekawych tematów i... adrenaliny. Zjawiska paranormalne? Dlaczego nie! Filmowanie pracy grabarza? Idealny temat. Niebezpieczne warunki w kopalni? Z przyjemnością... I w tej pasji, obok talentu, zapewne tkwi sukces Bartosza. Bartosz Dominik – absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach (kierunek: Projektowanie graficzne) oraz Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie na kierunkach: dziennikarstwo i komunikacja społeczna oraz filozofia. Filmem "Zbigniew Blukacz: Idę do światła" obronił dyplom w Krakowskiej Szkole Filmowej im. Wojciecha Jerzego Hasa na specjalizacji operatorsko-montażowej. Produkcja znalazła się w oficjalnej selekcji kilku prestiżowych festiwali filmowych. Twórca reportaży telewizyjnych. Od kilku lat, jako reportażysta i autor obrazu, współpracuje z Telewizją Polską. Stypendysta Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego na rok 2023. Więcej informacji na stronie bartoszdominik.pl Agnieszka: Kiedy w Twoim życiu pojawił się film? Bartosz: Chęć tworzenia filmów towarzyszyła mi od najmłodszych lat. Już jako dziecko rysowałem storyboardy – chciałem zrealizować moje projekty. Niestety… nie miałem kamery. Przełom nastąpił w 2002 roku, kiedy na komunię dostałem od chrzestnego pierwszą kamerę – były to czasy analogowe, więc jeszcze na kasety VHS. Dużo wtedy kręciłem – dziwnych i krótkich filmików; głównie nagrywałem członków mojej rodziny. I to sprawiało mi ogromną frajdę. Kręcić nie przestałem, robię to nadal. Co takiego ma w sobie obraz wideo, iż postanowiłeś związać z nim swoją karierę zawodową? Odpowiedź na to pytanie nie jest dla mnie prosta. Co jakiś czas odnajduję w tym medium inne aspekty, które ze mną rezonują. Nie jest też tak, że zajmuję się wyłącznie realizowaniem materiałów wideo. Bardzo pociąga mnie fotografia – przede wszystkim dlatego, że nie jest filmem. Przez wiele lat uważałem, że jest to gorszy środek przekazu; w końcu są to statyczne obrazu, nie ma tam ruchu. Aspekt ten stanowi jednak jej ogromną siłę – bo dzięki temu fotografia pozostawia odbiorcy większe pole do interpretacji — jest tam więcej niedookreślonych miejsc. Działając w tych dwóch przestrzeniach: fotografii i filmu — widzę wady i zalety każdej z nich. Jedno jest pewne, stworzenie filmu — przynajmniej mnie — daje więcej satysfakcji, ponieważ proces realizacji jest bardziej złożony. Film składa się z większej ilości składowych, których jakość przekłada się bezpośrednio na efekt końcowy. Może to właśnie ta złożoność jest tym, co mnie tak w kinematografii elektryzuje. Poza tym, od zawsze uwielbiałem oglądać filmy i chodzić do kina. Może też z tej miłości zrodziła się moja wewnętrzna potrzeba, by sprawdzić się na tym polu.Poza tym, od zawsze uwielbiałem oglądać filmy i chodzić do kina. Może też z tej miłości zrodziła się moja wewnętrzna potrzeba, by sprawdzić się na tym polu. Jesteś absolwentem uczelni artystycznych (m.in. Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach), ale studiowałeś także dziennikarstwo i filozofię. W moim odczuciu dziennikarstwo może przekładać się na reportaż filmowy, a filozofia... – nadaje obrazowi głębi? Wielu dziennikarzy odnajduje się w przemyśle filmowym – głównie dokumencie. Zawsze śmieję się, że skończyłem wszystkie najbardziej bezużyteczne kierunki studiów. Bo jaki może być pierwszy dylemat doktora filozofii? Z frytkami czy bez w „Maku”. (śmiech) Po latach wydaje mi się jednak, że filozofia dała mi sposobność, żeby w potencjalnym temacie szukać drugiego dna – swego rodzaju meta-przekazu. Metaforycznej warstwy treściowej, która powoduje, że film zostanie na dłużej z widzem i w jakiś sposób zmusi go do refleksji nad otaczającym światem. Do Akademii Sztuk Pięknych poszedłem natomiast, żeby wypracować w sobie „bardziej artystyczne spojrzenie” na otaczająca mnie rzeczywistość. Reportaż czy film dokumentalny – to formy, które są bardzo blisko rzeczywistości, ja natomiast w przyszłości chciałbym bardziej skupić się na kinie formalnym, artystycznym. Od kilku lat, jako reportażysta i autor obrazu, współpracujesz z Telewizją Polską. Czy możesz pochwalić się projektami zrealizowanymi dla TVP? Ostatnio zdałem sobie sprawę, że z katowickim oddziałem TVP współpracuję już 8 lat. Trafiłem tam „z przypadku”. Na jednym amatorskim konkursie filmowym członkiem jury był operator kamery – pracujący w częstochowskim oddziale. Potrzebowali kogoś do pomocy. Laureaci dwóch pierwszych miejsc dostali propozycję takiej współpracy – a ja zająłem tam właśnie drugą lokatę. Nie trzeba było mnie długo przekonywać – od razu powiedziałem, że w to wchodzę. Początkowo, przez kilka lat zajmowałem się wyłącznie pracą jako operator obrazu i kamery. Wynikało to też z tego, że parę lat temu interesował mnie wyłącznie obraz – ta warstwa czysto formalna filmu. Po latach jednak wiem, że teraz ważne jest dla mnie przede wszystkim opowiadanie historii. Od dwóch lat realizuję też swoje autorskie reportaże. Szczególnie dumny jestem z produkcji „Dwa metry pod ziemią”, która opowiada historię grabarza pracującego na cmentarzu w Kłobucku. Jest to opowieść prosta, ale właśnie w tej minimalistycznej konstrukcji drzemie prawdziwa siła i potencjał tej opowieści. Zaskakująca tematyka... Choć ja mam jakiś sentyment do cmentarzy – szczególnie tych angielskich; starych, przykościelnych, które dobitnie przypominają nam, że wszystko, co ziemskie, ma swój kres. Cmentarz kojarzy się z melancholią i ciszą. To miejsce zadumy – przestrzeń, w której niejako czas się zatrzymał. Każdy ma tam kogoś, z kim musiał się pożegnać, czasem niespodziewanie. Niejednokrotnie trudno jest nam pogodzić się ze stratą. Są jednak ludzie, dla których cmentarze są miejscem pracy, a na ciszę i zadumę nie ma praktycznie miejsca. Reportaż „Dwa metry pod ziemią” pokazuje jeden dzień z życia takiego człowieka – Piotra, który grabarzem jest od ponad trzydziestu lat, a jego profesja łączy w sobie sacrum z profanum. "Prochem jesteś i w proch się obrócisz, ale Pan Cię wskrzesi w dniu ostatecznym". Innymi – w moim odczuciu – udanymi projektami były reportaże „Szczęść Boże, Kaśka” i „Synek z gruby”. Te dwa materiały ogniskują się na pracy w kopalni. Tematy te są dla mnie ważne, bo pokazują wycinek rzeczywistości, który z parę lat całkowicie przestanie istnieć. Kolejne kopalnie w Polsce są sukcesywnie zamykane i wygaszane, jest to więc ostatni moment, żeby opowiedzieć te historie. A historie te były wyjątkowo trudne w realizacji. Nie kręciliśmy tego w muzeum, a na prawdziwym „dole” – niejednokrotnie kilometr pod ziemią. Było duszno, wilgotno i potencjalnie niebezpiecznie. Każda z kopalń, którą odwiedziłem, miała czwarty stopień zagrożenia metanowego, a wydobycie nie było wstrzymane – nie mieliśmy specjalnych ułatwień. Największym wyzwaniem było załatwienie wszystkich zezwoleń na zjazd dla całej ekipy i niespodziewane czynniki w trakcie realizacji. Kiedy mieliśmy kręcić reportaż „Szczęść Boże Kaśka”, który opowiada o kobiecie nadsztygar, udowadniającej, że kobieta także może z powodzeniem wykonywać taki zawód, dzień przed zdjęciami woda zalała cały szyb i zmuszeni byliśmy na przeniesienie zdjęć na bliżej nieokreślony termin. Było sporo nerwów – ale ostatecznie się udało. O czym jest drugi film? „Synek z gruby” opowiada historię mojego serdecznego kolegi Konrada Kołakowskiego, który zawsze marzył o tym, żeby zostać górnikiem. Jego losy potoczyły się jednak zupełnie inaczej - został historykiem - przewodnikiem w Kopalni Guido. Mimo to jest coś w Ślązakach, że ciągnie ich na dół - na grubę. Dlatego, Konrad postanowił zrobić wszystko, co w swojej mocy, by zjechać na czynną kopalnię, by przekonać się i zobaczyć, jak jest naprawdę na dole, prawdziwym dole. I ja mu towarzyszyłem z kamerą w tych zmaganiach. Cieszę się, bo ten reportaż został doceniony na konkursie wewnętrznym TVP, tj. Przeglądzie i Konkursie Dziennikarskim, gdzie zajął II miejsce w kategorii „najlepszy reportaż”. Ciągnie Cię w miejsca, które dostarczają emocji i adrenaliny... Trochę tak. (śmiech) Właśnie ostatnim materiałem, o którym chciałbym wspomnieć, są „Opowieści z zaświatów” – reportaż, który zrobiłem dokładnie tak, jak chciałem. Opowiada historię badaczy zjawisk paranormalnych, którzy zabierają nas do kilku nawiedzonych miejsc. Tematem i główną osią narracyjnych jest ich motywacja – co ich skłania do tego, żeby szukać duchów? Nie ukrywam, że jestem wielkim fanem horrorów i chciałbym takie materiały kręcić w przyszłości. Ten reportaż był więc takim poligonem doświadczalnym, gdzie mogłem przetestować sobie różne rozwiązania, które mnie interesują. Bardzo lubię także kino eksploatacji (nazwijmy je roboczo kinem klasy B.). Niezwykle podoba mi się taki balans na granicy kiczu – chciałem takie właśnie odniesienia zaimplementować do tego filmu. I wydaje mi się, że właśnie to mi się tam całkiem udało. Jesteś Stypendystą Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego na rok 2023... Tak, jak już wspominałem, bardzo interesuje mnie fotografia. Na potrzeby pracy dyplomowej Akademii Sztuk Pięknych opracowałem swoją własną technikę polegającą na naświetleniu cyfrowego negatywu w warunkach ciemniowych na blasze offsetowej pokrytej emulsją światłoczułą. Efektem były wielkoformatowe fotografie (50x70 cm) na blasze, gdzie biel była zeszlifowaną blachą. Nieskromnie powiem, że robiło to wrażenie. Za namową znajomej postanowiłem złożyć projekt do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Było to rozwinięcie mojego dyplomu. Tym razem tematem nie był Transhumanizm, a ludyczne przedstawienia sakralnych dzieł sztuki, które fotografowałem na Śląsku. Chciałem zrobić taki dokument fotograficzny. Szukałem głównie obrazów i figur Matek Boskich, za którymi kryły się dobre historie. Pytałem właścicieli tych dzieł (niejednokrotnie wyjątkowo kiczowatych), jak to się stało, że dany obraz znalazł się u nich w domu i czy jakoś wpłynął na ich życie. W trakcie projektu zrozumiałem, że temat ten, jest przede wszystkim opowieścią o mnie samym. Przez większość życia byłem bardzo religijny. Taka fanatyczna duchowość jest niezdrowa i szkodliwa. Po latach zrewidowałem swoje poglądy. Miałem jednak doświadczenia i historie, które także chciałem opowiedzieć. W efekcie wyszedł z tego bardzo intymny projekt, którego wernisaż odbył się pod koniec tamtego roku w Spodku w Katowicach. Kiedy bardzo młody człowiek za swoją pracę otrzymuje już tak wiele nagród i wyróżnień, dodaje mu to skrzydeł? Moja narzeczona zawsze mi powtarza, że jestem chorobliwie ambitny i nigdy w pełni z siebie zadowolony. Ma trochę racji. Nagrody i wyróżnienia są bardzo miłe - w końcu są dowodem na to, że ktoś docenia moją pracę i podoba mu się to, co robię. Zawsze jednak wydaje mi się, że coś można było zrobić lepiej – w sumie to właśnie takie myślenie „dodaje mi skrzydeł”, ponieważ cały czas chcę stawać się lepszy. Nad czym pracujesz obecnie? Nad kilkoma projektami, ale są one na bardzo wczesnym etapie realizacji. W sumie nic, o czym mógłbym jakoś ciekawie opowiedzieć. (uśmiech) Obok filmu, jest jeszcze wspomniane dziennikarstwo. Masz w tym zakresie również spore doświadczenie zawodowe. Dziennikarstwo i praca nad filmami, w moim przypadku, to dwie dziedziny, które się przeplatają i przenikają. W końcu pracuję w telewizji, gdzie każdy materiał dziennikarski jest jakąś formą filmową. Od lat jestem jednak związany z lokalną prasą. Na początku, kilkanaście lat temu (albo nawet ze sto), współpracowałem z Kulisami Powiatu Kłobuckiego – tytuł ten dawno nie istnieje. Potem pisałem do Miejskiej. Obecnie piszę recenzje filmowe dla Tygodnika klobucka.pl. Traktuję to w kategoriach sportowych – warto jest coś pisać od czasu do czasu, żeby pracować nad warsztatem. Nie traktuję tego w kategoriach zarobkowych; raczej jako hobby. Jakie jest Twoje filmowe marzenie? Moim największym filmowym marzeniem jest nakręcenie pełnometrażowego filmu fabularnego. Bardzo interesuje mnie kino gatunkowe – chciałbym nakręcić polski horror. A jeszcze... ontoelektronika – nie mogę pominąć tego wątku. Studiowałeś wpływ rzeczywistości wirtualnej na tę pozainternetową sferę egzystencji ludzkiej? Na filozofii szczególnie interesowała mnie właśnie ta dyscyplina. Ontoelektronika w dużym skrócie opowiada o sensie istnienia człowieka w środowisku elektronicznym. Jest taką próbą opisania nowej, elektronicznej rzeczywistości językiem filozofii. Dużo o tym pisałem, ponieważ interesowałem się tym przez cały tok moich studiów – a jestem wiecznym studentem. (śmiech) Na filozofii pracę licencjacką pisałem o problemie wolności człowieka w środowisku elektronicznym, na dziennikarstwie pisałem o medioznawczych i filozoficznych aspektach funkcjonowania środowisk elektronicznych na przykładzie Internetu, a na ASP o transhumanizmie. Jak widać, cały czas byłem zanurzony w podobnej tematyce. Bartoszu, dziękuję za rozmowę i życzę Ci spełnienia marzeń filmowych. Rozmawiała: Agnieszka Kuchnia-Wołosiewicz (kuchniawolosiewicz.blogspot.com) Na fotografiach znajduje się bohater wywiadu, Bartosz, a także kadry z jego filmów oraz zdjęcia z wystawy artysty w katowickim Spodku. Czytaj na www.polonia24.uk
Polonia24.uk
Twórca hitów zespołu Virgin i Dody, czyli Tomek Lubert w rozmowie o komponowaniu i nie tylko...
Twórca hitów zespołu Virgin i Dody, czyli Tomek Lubert w rozmowie o komponowaniu i nie tylko...
Już we wrześniu Tomek Lubert zasiądzie w jury Festiwalu Młodych Talentów Polonus, który odbywa się w londyńskim Polskim Ośrodku Społeczno-Kulturalnym z inicjatywy Marioli Dobrenko. Jednak to nie jedyny związek artysty z Wielką Brytanią. Niedawno w Polskiej Szkole Muzycznej im. A. Panufnika prowadził warsztaty z zakresu kompozycji. Przyjeżdża „do nas” także z koncertami, głównie dla najmłodszych dzieci. W Anglii mieszka również jego bliska rodzina i wielu przyjaciół. Zapraszam do przeczytania rozmowy będącej przedsmakiem wywiadu pt. „Widziałem wiele zła; aby to przetrwać, żyłem marzeniami i buntem...” – rozmowa z muzykiem i kompozytorem, Tomaszem Lubertem, którego artysta udzielił mi dla wydawanego w Londynie kwartalnika literacko-artystycznego Post Scriptum (red. nacz. Renata Cygan). Magazyn ukaże się wkrótce. Tomasz Lubert – polski muzyk, kompozytor, producent muzyczny i prezenter radiowy. Jest znany przede wszystkim jako lider i założyciel zespołu Virgin, który odnosił duże sukcesy na polskiej scenie muzycznej. Po rozwiązaniu zespołu kontynuował karierę muzyczną jako solowy artysta, komponując i wydając własną muzykę. Jest twórcą ponad 70. radiowych hitów znanych polskich artystów: Virgin, Video, Volver, Istvan Tabani, Michał Wiśniewski, Patrycja Markowska, Ania Wyszkoni, Magda Femme, Alicja Bachleda- Curuś, Ewa Farna, Maria Niklińska, Marysia Sadowska, Andrzej Cierniewski, ICH Troje, Tomasz Karolak –Pączki w Tłuszczu, Natalia Lesz, Grzegorz Skawinski – Kombii, Rafał Brzozowski, Stachursky, Anja Orthodox, Olek Klepacz, Sumptuastic. Ponadto, Tomasz aktywnie uczestniczy w działaniach charytatywnych. Pełni funkcję prezesa Fundacji Luberty Pomagają, która wspiera dzieci i ich rodziny przebywające w instytutach onkologicznych. Jego zaangażowanie w działalność charytatywną jest równie znaczące, jak osiągnięcia artystyczne. Muzyk jest także prezenterem radiowym oraz współpracuje z różnymi instytucjami kultury, angażując się w organizację koncertów i wydarzeń artystycznych. Wszechstronne talenty i zaangażowanie Tomasza sprawiają, że jest ważną postacią świata muzyki, o czym świadczą liczne nagrody i wyróżnienia, jakie otrzymuje. https://www.instagram.com/tomasz_lubert_official/ Agnieszka: Muzyk kojarzony przede wszystkim z produkcjami zespołu Virgin i Dody (ale też wielu innych gwiazd muzyki pop) w zaciszu domowym tworzy dla dzieci, w tym operę dla nich przeznaczoną, która wkrótce będzie mieć premierę. Czy możesz zdradzić już jakieś szczegóły? Tomek: Od 30 lat robię muzykę popową i rzeczywiście jestem przede wszystkim z nią kojarzony, jednak dla dzieci tworzę niewiele krócej – szczególnie muzykę klasyczną. Obecnie tworzę dla nich operę. Tuż przed jej premierą ukaże się także płyta, już piąta z serii Muzyka Klasyczna Dzieciom, na której znalazły się (podane w bardzo przystępny sposób) utwory operowe. Celem jest zachęcenie dzieci do słuchania klasyki i odejście od stereotypów, iz jest ona nudna. Mam nadzieję, że krążek się spodoba. Chętnie, w późniejszym czasie, zdradzę szczegóły opery, o którą zapytałaś. (uśmiech) Biorąc pod uwagę fakt, że współpracujesz z Polską Szkołą Muzyczną w Londynie i tworzysz dla dzieci, a także wspierasz je (również te chore, którym oddajesz serce – mam tu na myśli działalność Fundacji Luberty Pomagają), chciałam zapytać o genezę takiego ukierunkowania Twojej kariery kompozytorskiej. Jestem osobą, która od wielu lat zajmuje się komponowaniem w różnych stylach. Robię muzykę dziecięcą, ale też popową, reklamową, filmową – ostatnio ukazał się w kinach film pt. Podróże Alberta, do którego stworzyłem ścieżkę dźwiękową, używając najnowszych zdobyczy technologii w dziedzinie muzyki filmowej. Natomiast dzieci są wspaniałą publicznością, lubię je wprowadzać w świat muzyki poprzez moje kompozycje, ale także ucząc – np. podczas warsztatów w Polskiej Szkole Muzycznej w Londynie. (uśmiech) Jesteś wszechstronnie uzdolnionym kompozytorem, co potwierdza świeżutka premiera utworu Degeneration zepołu NITOA. Czy możesz przybliżyć czytelnikom ten projekt? Rządzi nami przypadek i to on zdecydował o powstaniu tego kawałka... (uśmiech) Jestem wielkim fanem motoryzacji, a jej guru w Polsce to Adam Kornacki, który również świetnie gra na perkusji w zespole NITOA. Spotkania motoryzacyjne zaowocowały więc stworzeniem wspólnego utworu. W czasach szkolnych i studenckich grałem taką ostrą muzykę metalową, dlatego z wielką przyjemnością podjąłem się kompozycji, która przypadła chłopakom do gustu. Do piosenki powstał teledysk. Pojawiliśmy się w kilku programach muzycznych. Mamy też w planach wspólny występ – chwycę gitarę i zacznę „wiosłować”. (śmiech) Dodam jeszcze, że styl muzyczny nie jest dla mnie najważniejszy, u mnie najistotniejszej jest to, czy kompozycja niesie ze sobą jakąś wartość. A proszę mi zaufać... w metalu jest jej sporo. W mocnych dźwiękach można przekazać dużo emocji. Nie jest to muzyka bez serca... (56) DEGENERATION - NITOA (feat. Tomasz Lubert) [official video] - YouTube Jesteśmy... po Eurowizji. Skomponowałeś przepiękną balladę Dody pt. Nie wolno płakać – takie utwory, obok tych szokujących, zawsze dobrze sobie radzą; szczególnie z szerokim wokalem artystki. Czy nie kusiło Was, Ciebie i panią Dorotę, by stworzyć dla Polski zwycięski hit na tę okoliczność? Oczywiście wiem, że są jeszcze nasze specyficzne, nie zawsze zrozumiałe w kontekście dokonywanych wyborów, preselekcje krajowe.... ale ja z Nie wolno płakać wysyłałabym was co roku... (uśmiech) Powiem wprost, że ten konkurs obecnie mnie nie interesuje. Oczywiście kiedyś, gdy byłem młody, oglądałem Eurowizję, ponieważ to było, swego rodzaju, nasze okno na świat – również ten muzyczny. Moim zdaniem sukcesu ABBY do tej pory nikt nie pobił i w moim odczuciu nie zanosi się na to, aby tak się stało i poziom konkursu z powrotem się podniósł. Teraz (bardziej niż muzyka) liczy się show, a ja na jego robieniu się nie znam. W preselekcjach znalazło się kilka moich utworów, ale do finałów się nie dostaliśmy. Nigdy więc temat Eurowizji nie wypłynął u mnie tak na poważnie. Jaki na co dzień jest Tomek Lubert? Zdrowo żyje, komponuje, kocha, dba, podziwia... Czy uchylisz odrobinkę drzwi do swojego świata? Moje codzienne życie jest nudne. (śmiech) Wstaję zwykle koło szóstej rano. Dzień zaczynam od lodowatego prysznica, stosuje post (jem w określonych godzinach). Komponuje i uczę się języków obcych: chiński, hiszpański, rosyjski, angielski. Dwa ostatnie znam, ale sobie przypominam. Uprawiam też dużo sportu. Lubię grać w piłkę nożną i jestem wielkim fanem Bayernu Monachium. Kot... Nie mogę pominąć... Kim jest „Kot Staś” muzycznie i w rzeczywistości? Postać realna; mieszka razem z nami od lat trzynastu. Jest wielką gwiazdą YouTub – piosenka o nim ma ponad 80 mln odsłon. Chyba jest to najbardziej znany kot w Polsce. W ogóle zwierzątka z moich utworów są zwykle realne. Czy można będzie w najbliższym czasie spotkać Cię gdzieś w Anglii... na koncertach, festiwalach? Anglia jest moim drugim domem. Bywam bardzo często ze względu na rodzinę i przyjaciół. We wrześniu będę także w jury Festiwalu Młodych Talentów Polonus, którego dyrektorem jest Mariola Dobrenko z Londynu.  Mam nadzieję, że odkryjemy naprawdę sporo młodych talentów. https://polonia24.uk/informacje/wielka-brytania/mariola-szudzik-dobrenko-w-muzycznej-rozmowie-o-swojej-drodze-wokalnej-i-pedagogicznej-w-polsce-oraz-wielkiej-brytanii Często bywasz w Wielkiej Brytanii, mieszka tutaj Twoja rodzina. Jak się czujesz wśród naszej Polonii brytyjskiej? Jestem zawsze wzruszony, kiedy mogę się spotkać z przedstawicielami powojennej Polonii. Na obczyźnie są już wiele lat, a wciąż tę polskość mają w sobie. Oczywiście różnią się oni od Polaków, którzy przyjechali w celach typowo zarobkowych, ale każde pokolenie, czy w kraju, czy na emigracji, jest inne. Cieszę się, że wciąż istnieją polskie instytucje kulturalne i ludzie, którzy pamiętają o swoim kraju, uczą dzieci polskiej mowy i...   muzyki. (uśmiech) Jakie są Twoje muzyczne marzenia i plany, obok tych, o których wiemy? Ja sam chciałbym wiedzieć, jakie są moje plany. Życie nieustannie mnie zaskakuje. Pojawiają się nowi artyści i nowe projekty. Jestem trochę pod presją młodych kompozytorów, ale z drugiej strony ogromnie im kibicuję, ponieważ potrafią robić fenomenalne rzeczy. Mam oczywiście swoje marzenia, ale o tym więcej zdradziłem w naszej rozmowie do Post Scriptum. Dziękuję za ciekawe pytania, pozdrawiam czytelników Polonia24.uk i do zobaczenia gdzieś w Wielkiej Brytanii. Ja również dziękuję i zapraszam Państwa na szerszy wywiad z Tomkiem Lubertem w najnowszym numerze kwartalnika artystyczno-kulturalnego Post Scriptum, który ukaże się wkrótce. Rozmawiała: Agnieszka Kuchnia-Wołosiewicz   https://kuchniawolosiewicz.blogspot.com/Czytaj na www.polonia24.uk
Polonia24.uk
Z miłości do książek – rozmowa z Jadwigą Dziedzic, właścicielką polskiej księgarni Bartek w Manchesterze
Z miłości do książek – rozmowa z Jadwigą Dziedzic, właścicielką polskiej księgarni Bartek w Manchesterze
W ostatnich latach coraz więcej Polaków decyduje się na osiedlenie w Anglii, co skutkuje rosnącym zapotrzebowaniem na polskie produkty i usługi. Jednym z nich są książki, które stanowią ważny element naszej kultury. Dlatego też istnieje coraz większa potrzeba otwierania polskich księgarń, aby zapewnić Polakom dostęp do literatury i prasy w ich ojczystym języku. Takie miejsca nie tylko ułatwią zachowanie więzi z krajem, ale także promują czytelnictwo i sprzyjają edukacji. Księgarnia Bartek oferuje szeroki wybór literatury polskiej, zarówno w oryginalnym języku, jak i w tłumaczeniu. Można w niej znaleźć książki dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Księgarnia jest również miejscem spotkań dla społeczności polskiej, organizując wiele wydarzeń kulturalnych i literackich. Dzięki nim, Polacy mieszkający w okolicach Manchesteru, mogą nadal być w kontakcie z polską kulturą i literaturą. Wielu rodaków ceni sobie także możliwość spędzenia miło czasu w kawiarni, która powstała przy księgarni. Jadwiga i Rafał Dziedzicowie – pochodzą ze Śląska. Mają synka, Bartosza. Od grudnia 2014 mieszkają w Manchesterze, gdzie od blisko sześciu lat prowadzą stacjonarną, polską księgarnię połączoną z kawiarnią, w której regularnie odbywają się m.in. spotkania autorskie. Aktywnie wspierają również wartościowe polonijne inicjatywy kulturalno-społeczne. Agnieszka: Skąd wziął sie pomysł, aby otworzyć polską księgarnię w Manchesterze? Jadwiga: Pomysł na księgarnię w Manchesterze powstał przede wszystkim z miłości do książek naszego syna, Bartka. Lubimy stacjonarne księgarnie, w których można najpierw przeczytać fragment książki, zobaczyć ilustrację. Sprawdzić czy nie kupujemy przysłowiowego „kota w worku”, ponieważ nie zawsze wszystko zgadza się ze zdjęciem lub opisem. I ten zapach... Kto kocha książki, zrozumie. (uśmiech) W naszych okolicach było też duże zapotrzebowanie na tego typu biznes. A Manchester wybraliśmy, gdyż tutaj mieszkamy. Jakie są główne preferencje czytelników w polskiej społeczności w Wielkiej Brytanii? Czy dominują konkretne gatunki? Na początku były to głównie książki dla dzieci: edukacyjne, aktywizujące i klasyczne bajki na dobranoc. Skupialiśmy się na nauce mowy i czytania – czyli książkach dla tych, którzy chcieli pielęgnować język polski u swoich pociech. Następnie zauważyliśmy wzrost zainteresowania literaturą dla dorosłych. Głównie były to kryminały i thrillery (my też bardzo lubimy ten gatunek). I to on bardzo długo dominował. Od ponad dwóch lat najpopularniejsza jest jednak u nas literatura dotycząca rozwoju osobistego i różnorodne poradniki. Jakie są najpopularniejsze tytuły książek wśród klientów Waszej księgarni? Czy to przede wszystkim nowości czy też klasyka literatury polskiej? Najpopularniejsze tytuły to między innymi „Atomowe nawyki”, „Techniki uwalniania”, „Bogaty ojciec, biedny ojciec”, „Potęga podświadomości”, „ Nawyki warte miliony”, wiele książek Murphiego i Briana Tracy. Wszelkie nowości z działu rozwoju osobistego. Klasyka horrorów jak Masterton, King. Mamy też sporo thrilerrów, np.: B.A Paris. Książki Chmielarza, Gorzki czy Bondy. Organizujecie regularne spotkania autorskie. Czy zauważyliście wzrost zainteresowania literaturą polską wśród osób spoza polskiej społeczności, mieszkających w Wielkiej Brytanii? Prowadzimy spotkania autorskie, jednak częstotliwość jest różna. Autorzy sami się do nas zgłaszają. Większości to pisarze mieszkający na terenie Wielkiej Brytanii i Irlandii . Zdarzyło nam się też, że odwiedziły nas autorki z Polski: Małgorzata Warda, Agnieszka Mrozek i Danuta Słowik. W kwietniu odwiedziła nas Kasia Krawiecka, autorka książek: „Janka. Historia, której nie znacie” oraz „Tu mieszka dobro”. Planowane są też już kolejne spotkania. Może uda się znów sprowadzić kogoś z Polski. (uśmiech) Odpowiadając na drugą część pytania, to niestety nie zauważyliśmy zainteresowania polską literaturą nikogo innego niż Polacy. Prowadzicie kawiarnię i organizujecie inne wydarzenia kulturalne... Tak, prowadzimy również kawiarnię. W ofercie mamy pyszne, domowej roboty ciasta jak np.: malinowa chmurka(nasz bestseller), sernik, jabłecznik, leśny mech, ciasto marchewkowe i inne. Mamy również lody i różne przekąski oraz robione przez nas kanapki. Serwujemy kawę speciality najwyższej jakości. Mówią, że to „najlepsza kawa w mieście”. Prócz spotkań autorskich organizujemy zabawy tematyczne dla dzieci (Mikołajki, Halloween), warsztaty plastyczne, kąciki czytelnicze dla dzieci i kluby dla dorosłych jak np. klub miłośników książki lub klub podróżników . W poniedziałki i czwartki, już po zamknięciu księgarni, odbywają się u nas również zajęcia z języka polskiego dla dzieci. Organizowane są także warsztaty psychologiczne o różnej tematyce. Istniej też możliwość wynajmu sali na różne spotkania okolicznościowe jak urodziny, komunie oraz spotkania biznesowe. Jesteśmy otwarci na propozycje. Staramy się pomagać i współpracujemy z różnymi polskimi biznesami oraz szkołami. Czy śledzicie trendy czytelnicze w Polsce i staracie się dostosować Waszą ofertę do zmieniających się preferencji? Tak. Interesujemy się nowościami i bestselerami. Obserwujemy również bookstramerów i strony autorskie oraz wydawnicze. Sprowadzamy nowości, klasyki i to co klienci podpowiadają. Zbieramy także zamówienia indywidualne według potrzeb klientów. Można u nas kupować stacjonarnie, ale możliwa jest też wysyłka. Na razie sprzedaż odbywa się poprzez wiadomość na Facebooku, ale wciąż pracujemy nad naszym sklepem internetowym dla tych, którzy mieszkają za daleko, by nas odwiedzić. Czy zauważyliście jakieś zmiany w czytelniczych zwyczajach polskiej społeczności w Wielkiej Brytanii w związku z rozwojem technologii i szeroką dostępnością e-booków czy audiobooków? Z tym bywa różnie. Na początku naszej drogi byliśmy bardzo miło zaskoczeni, jak wielu Polaków jednak sięga po papierową wersję. Przyznawali, że mają już dość patrzenia w ekrany i nie ma to jak zwykła książka. Oczywiście znaleźli się również ludzie uwielbiający zapach książek (e-booka niestety nie powąchasz). Teraz natomiast spotykamy się z większym zainteresowaniem audiobookami (nam też zdarza się ich słuchać, zwłaszcza w wykonaniu Filipa Kosiora). Jest to świetna alternatywa, dla tych którzy nie mają za wiele czasu, aby usiąść z papierową wersją. Jest to wygodne, gdyż jednocześnie można robić coś innego. Świetnie się sprawdza w czasie podróży i sprzątania. Mimo tych wszystkich zalet, czytelnicy nie rezygnują z „prawdziwych” książek i również je kupują. Jakie produkty można jeszcze nabyć w kięgarni? Poza książkami, można nabyć u nas gry planszowe, zeszyty, puzzle, długopisy, kredki, zabawki, drobne upominki, kubki, chusty, korale i akcesoria folkowe. Ciasta, napoje, kanapki oraz desery. Wasze plany na przyszłość? Głównym planem jest otwarcie sklepu internetowego. Zatrudnienie pracownika. Wprowadzenie kilku nowości do menu kawiarni. Myślimy również o zorganizowaniu festynu łączącego pobliskie polskie biznesy. Oczywiście dalszy rozwój księgarni, być może otwarcie kiedyś fili w innym mieście. A jeżeli chodzi o prywatne plany, to przede wszystkim po sześciu latach przerwy lot do Polski i może jeszcze jakieś inne wakacje, ponieważ w Polsce nie bardzo się odpoczywa, zwłaszcza po tylu latach. (śmiech) Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia wkrótce na żywo.  Rozmawiała: Agnieszka Kuchnia-WołosiewiczCzytaj na www.polonia24.uk
Polonia24.uk
Reklama






Zmień miasto
Region:   GREATER LONDON

Firmy - Usługi (22493)
Odszkodowania -Prawo Insurance (1750) Finanse - Księgowość (610) Fryzjerstwo- Kosmetyka- Tipsy (623) Wywóz śmieci, Skup złomu (3) Taxi - Przewóz osób (1260) Komputery-Polska Telewizja - CCTV (768) Zdrowie - Medycyna (670) Szukam transportu do/z Polski (212) Budowlane-Remontowe-Stolarnie (2314) Transport - Przeprowadzki (5448) Oferuję transport do/z Polski (3426) Reklama- Poligrafia- Multimedia (494) Naprawy - Autoserwis (452) Szkolenia-Edukacja-Tłumaczenia (954) Turystyczne - Hotelowe (99) Pomoc domowa-AuPair-Cleaning (514) Tatuaże - Body Piercing (55) Sklepy- Restauracje- Gastronomia (127) Krawieckie- Szewskie- Jubilerskie (86) Fotografia - Videofilmowanie (139) Ogłoszenia Dla Domu i Ogrodu (199) Wypożyczalnie (54) Inne Firmy - Inne Usługi (2075) Sklepy internetowe (128) Zakład pogrzebowy, transport zwłok UK (1)
Oferty Pracy (17400)
Fryzjerstwo - Kosmetyka -Tipsy (655) Kierowcy-Transport-Autoservice (1916) Medycyna - Opieka zdrowotna (1068) Gastronomia i Hotelarstwo (1986) Księgowość-Marketing (177) Finanse - Ubezpieczenia - Prawo (89) Kadry - Szkolenia - Edukacja (84) Budownictwo i Remonty (3831) Sprzedaż - Obsługa klienta (1016) Produkcja - Magazyny (1904) Inżynieryjne i techniczne (398) Turystyka i wypoczynek (24) Pomoc domowa-Cleaning-AuPair (1856) IT- Komputery - Elektronika (52) Rolnictwo i Ogrodnictwo (59) Praca tymczasowa - dodatkowa (469) Inne Ogłoszenia Pracy (1816)
Przyjaciele-Randki (5151)
Wyznania (16) Przyjaźń przez internet (234) Poszukuję pewnej osoby (160) Kobieta szuka mężczyzny (803) Mężczyzna szuka kobiety (3938)
Towarzyskie UK 18+ (62442)
18+Polecane ogłoszenia ❤️ (10) 18+Współpraca ❤️ 18+Konsumpcyjne (1329) 18+Sprzedam-Kupię (356) 18+Szukam sponsorki-NO ESCORT (1472) 18+Szukam sponsora-NO ESCORT (6268) 18+Para szuka/ Pary szukam (9224) 18+Mężczyzna szuka Kobiety (6732) 18+Mężczyzna szuka mężczyzny (8308) 18+Kobieta szuka Kobiety (724) 18+Kobieta szuka mężczyzny (9192)
Oferty Mieszkań (12168)
Pokój/Łóżko - na krótko (99) Miejsce w pokoju (310) Pokoje 1os. - wynajmę (4840) Pokoje 2os. - wynajmę (4599) Pokój, 2 łóżka lub więcej (141) Studio Flat, Kawalerka (1202) Dom/Mieszkanie - 1 sypialnia (316) Dom/Mieszkanie - 2 sypialnie (297) Dom/Mieszkanie - 4 i więcęj (83) Dom/Mieszkanie - 3 sypialnie (172) Lokale komercyjne (46) Sprzedam nieruchomości (63)
Motoryzacyjne (1794)
Usługi motoryzacyjne (339) Samochody osobowe (1026) Samochody dostawcze (94) Motocykle - Skutery - Rowery (64) Części i akcesoria - Elektronika (97) Przyczepy i Naczepy (10) Kupię samochód - pojazd (84) Zamienię (1) Pojazdy uszkodzone (12) Pozostałe ogłoszenia (67)
Społeczność (1254)
Mama szuka mamy (153) Drobne - pytania - hobby (50) Sport - partnerzy do gry (95) Zespoły - muzycy - djs (137) Zgubiono - znaleziono (10) Podróże - Wspólne wyjścia (167) Korepetycje - Nauka (np.tańca) (202) Dobrzy ludzie pomóżcie (274) Pozostałe ogłoszenia (166)
Imprezy / Koncerty (162)
Imprezy -Koncerty -Wydarzenia (162)
Praca - Kandydaci (2427)
Podejmie współpracę (119) Budownictwo i Remonty (1096) Kierowcy-Transport-Autoservice (236) Gastronomia i Hotelarstwo (107) Produkcja - Magazyny (83) Księgowość-Marketing (13) Pomoc domowa-AuPair-Cleaning (223) Uroda - Opieka zdrowotna (42) Sprzedaż - Obsługa klienta (36) Finanse - Ubezpieczenia - Prawo (8) Inżynieryjne i techniczne (34) Kadry - Szkolenia - Edukacja (24) IT- Computers - Electronics (24) Turystyka i wypoczynek (4) Praca - Kandydaci z Polski (67) Praca / Kandydaci-Inne (311)
Mieszkanie-Szukam (652)
Pokoju / Miszekania / Domu (652)
Firmy z Polski (185)
Hotele, pensjonaty, kwatery, spa (7) Wypożyczalnie samochodów / jachtów (1) Biura turystyczne, wycieczki, wakacje (2) Przychodnie lekarskie, Stomatolog , Medycyna (9) Kursy, Szkolenia, Edukacja (17) Pożyczki , Kredyty hipoteczne, Finanse (12) Sklepy, Hurtownie , Handel (30) Poligrafia , Reklama , WWW (32) Inne (75)
Dobre bo Polskie (112)
Polskie sklepy (72) Polskie kluby - puby (2) Polskie restauracje (8) Polskie Kościoły Polskie Szkoły (13) Polskie organizacje (17)
Sprzedam/Kupię (3622)
Business do Sprzedania (153) RTV - AGD (280) Meble - Wyposażenie domu (1336) Wszystko dla dziecka (219) Sport - rekreacja (125) Gry- DVD- Muzyka-Książki-Foto (107) Uroda - Kosmetyki (133) Narzędzia - Materialy (230) Bilety - Karnety (81) Telefony -GPS- Elektronika (226) Odzież - obuwie - akcesoria (223) Sprzęt audio - instrumenty (44) Antyki - biżuteria - kolekcje (66) Komputery i akcesoia (199) Kupię (154)
Stuff za darmo (346)
Oddam za darmo (212) Przyjmę za darmo (134)
Zwierzaki (2145)
Psy i koty (1820) Akwariowe (61) Inne zwierzaki (144) Akcesoria dla zwierząt (12) Oddam (108)
Reklama
 




Matt Metal


Matt Metal

Angolia.co.uk - Kopiowanie zabronione.

Copyright © 2009 - 2024 www.angolia.co.uk | Kopiowanie zabronione!

Polski portal bezpłatnych ogłoszeń |Ogłoszenia Londyn | Praca Londyn | Pokoje w Londynie | Ogłoszenia Towarzyskie | Prawnicy w UK